Stowarzyszenie Project Management działa już od kilkunastu lat. Wyrosło z inicjatywy grupki zapaleńców, którzy „zarazili się” ideą zarządzania projektami zróżnicowaną metodologią. Spróbowali na podstawie tzw. dobrych praktyk ustalić zasady i zaszczepić je na gruncie polskim, ażeby kierownicy projektów z różnych branż mogli porozumiewać się tym samym językiem, używać tej samej terminologii, stosować podobne narzędzia. To wszystko po to, żeby realizowane przedsięwzięcia zamykały się w optymalnym czasie, przy jak najmniejszych kosztach, bez przekraczania zaplanowanego budżetu, założonego na początku projektu. Dobro klienta przede wszystkim, ale i dobro wykonawcy, ustalenie złotego środka – poziomu równowagi pomiędzy wymaganiami klienta i tym, co może zrobić wykonawca projektu. Ważne jest również stworzenie takich narzędzi, które w sposób sprawiedliwy i jasny będą regulowały procesy zarządzania projektem, nie powodując powstawania napięć i kryzysów, a jeśli takowe zaistnieją, co jest zrozumiałe i naturalne, by mogły być rozwiązywane w sposób dla wszystkich jasny i zrozumiały. To jest właśnie nowoczesne zarządzanie projektami.
Sprawne zarządzanie projektami w połączeniu z innowacyjnością ułatwia realizację projektów, wdrożenia (implementacje) jednym słowem – sukces. A ten rodzi się przecież w umysłach ludzi. Własność intelektualną należy absolutnie chronić. Żyjemy w państwie demokratycznym i nikt nie powinien nikomu tej własności intelektualnej zabierać, w jakiś sposób jej tłumić, czy deprecjonować. Trzeba zabezpieczać własność pomysłu innowatora. To wcale nie jest skomplikowane, po prostu trzeba zapoznać się z procedurami, pójść do Urzędu Patentowego. W Stanach Zjednoczonych szczególną wagę przywiązuje się do własności intelektualnej i jej ochrony. Tam ludzie wiedzą, że cenny może być nawet najprostszy pomysł – nowy sposób otwierania butelki, inny sposób parkowania. Niektórzy z nas zdziwiliby się, gdyby się dowiedzieli, jaka ilość wynalazków i jakiej jakości jest zgłaszana do amerykańskich urzędów patentowych.
Mówi się o Polakach, że cechuje nas słomiany zapał. Nie zgadzam się z tym twierdzeniem. Mamy wiele wartościowych pomysłów. Kiedy zbierze się pięć osób, to pojawi się dziesięć pomysłów na rozwiązanie pewnych sytuacji: należy je usystematyzować i spowodować, żeby z tych dziesięciu pomysłów dwa zostały zrealizowane. Te, o które najbardziej nam chodzi i które przyniosą efekt końcowy korzystny dla nas wszystkich.”



