
Od dwóch lat, w ramach projektu "Kreator Innowacyjności" toczy się w Polsce dyskusja nad standardami zarządzania własnością intelektualną. W upowszechnienie transferu myśli naukowo-technicznej do gospodarki zaangażowali się eksperci polscy i zagraniczni. Ważnym punktem spotkań jest Małopolska – region bogaty w renomowane uczelnie, które chętnie i owocnie współpracują z przemysłem. Czy postawimy na tworzoną tu wartość intelektualną i Kraków będzie wizytówką polskiego szkolnictwa wyższego, czy też będzie postrzegany jedynie jako atrakcja turystyczna Europy? – zastanawia się prof. Ewa Okoń-Horodyńska z Uniwersytetu Jagiellońskiego.
W sieć zawiązaną przez Konsorcjum 6. uczelni, które tworzą nowy kierunek studiów, mający kształcić ekspertów zarządzania IP, włączyły się agencje rozwoju regionalnego, banki, giełda. Propagatorzy kultury innowacyjności i zarządzania własnością intelektualną organizują konferencje i wywiady dla mediów, tworzą portale internetowe. Prof. Okoń-Horodyńska nazywa tę działalność "atakiem informacyjnym", którego długofalowym celem jest uruchomienie wielowymiarowej działalności wpływającej ostatecznie na podniesienie poziomu innowacyjności i konkurencyjności polskiej gospodarki.– Szukamy wspólnego języka między terminami technicznymi, prawnymi, ekonomicznymi, społecznymi i ekologicznymi. Chcielibyśmy, aby kwestie związane z ochroną wiedzy były zrozumiałe w całym społeczeństwie. Nie ma innej drogi niż interdyscyplinarne zespoły, które będą sobie wzajemnie pomagać w transferze technologii i ochronie praw własności intelektualnej.
Skala dyskusji wokół IP rozszerza się. Interdyscyplinarny zespół wokół Stowarzyszenia IP Management współtworzą naukowcy, przedsiębiorcy, centra technologii, inkubatory przedsiębiorczości, bankowcy, samorządy, kancelarie prawne. Przyszłoroczne 3. Międzynarodowe Forum "Zarządzanie własnością intelektualną – kluczem do konkurencyjnej gospodarki" będzie miało jeszcze większy zasięg – do konferencji i sympozjów organizowanych w Warszawie i Krakowie dołączą debaty i spotkania we Wrocławiu, w Gdańsku, prawdopodobnie również w Katowicach.
– Jeśli wielu ludzi zbiera się wokół pewnej inicjatywy, powstaje coś w rodzaju sieci, która w każdej chwili może być uruchomiona, aby jeden z jej uczestników mógł pomóc drugiemu w rozwiązaniu jego problemu.
Zdaniem krakowskiej profesor, przeniesienie dyskusji do Małopolski jest ciekawym krokiem. To tutaj bowiem skupiają się uczelnie z ogromnym dorobkiem i doświadczeniami, krajowe i zagraniczne instytuty badawcze, park technologiczny, różne formy przedsiębiorczości akademickiej, jak na przykład inkubator Life Science, tu buduje się Jagiellońskie Centrum Innowacji, nastawione na rozwój biotechnologii i medycyny. Kraków mógłby być nazywany miastem-uniwersytetem, na wzór Cambridge czy Oxfordu. Warto promować tę strategię, ponieważ nie dla wszystkich jest ona oczywista.
– Wyniki foresightu przeprowadzonego trzy lata temu, a więc jeszcze przed kryzysem, wykazały, że priorytetowe dla rozwoju tego regionu są różne obszary turystyki i obszar technologii związanej z ochroną zabytków. Słowa nie było natomiast o takim priorytecie, jak biotechnologia, ICT czy różne zakresy nauk medycznych – mówi prof. Okoń-Horodyńska.
Jej zdaniem, te wyniki wymagają pilnie weryfikacji, ale również refleksji nad niespójnością wyników badań z obserwacjami rzeczywistości. Czy wynika ona ze słabego zarządzania własnością intelektualną w regionie?



